Dziś jestem bardzo szczęśliwa:)
bardzo zmęczona ale szczęśliwa.
Kilka rzeczy ufarbowałam:)
na 1 i 2 zdjęciu koszulki dla Kasi, były zwykłe, białe tzw.zszarzałe,
wyszły takie oto:
Na kolejnych zdjęciach jest kamizelka dla Malwiny, która wyszła mi tak sobie... chciałam lepiej:)
a teraz...
kilka rzeczy dla mnie:)
po pierwsze, moim skromnym zdaniem, zaaajebiste leginsy:)
już jutro je chętnie ubiorę:)
Oraz świetna moim zdaniem koszulka:
Ufarbowałam też 2 bluzki, które były białe i poplamione na kolor khaki.
Nadruk się na nich tak fajnie "utajnił"..
Oraz okropną bluzkę w kolorze żółtym na granat, który o dziwo wyszedł super:)
No tak myślę że fajna:)
uff....
dużo się tego zrobiło...
teraz czas się po uczyć na egzamin:)
lecę ;)